14.04.2017

Ulubieńcy marca


Witajcie! Dziś mam dla Was garść produktów, które w ubiegłym miesiącu sprawdziły się u mnie najlepiej. Postanowiłam, że ulubieńcy będą się pojawiać na blogu, może nie co miesiąc, ale chętnie co jakiś czas będę się dzielić z Wami moimi kosmetycznymi odkryciami. W dzisiejszym wpisie znalazło się kilka kosmetyków pielęgnacyjnych, jak również gadżet do makijażu. W dalszej części opisałam krótko dlaczego właśnie te produkty wybrałam i co sprawiło, że się polubiliśmy. Jeżeli chcecie poznać bliżej moich ulubieńców, zapraszam do czytania dalej...

Bogaty krem pod oczy Nonique, krem pod oczy, pogaty krem pod oczy, Nonique, lekki krem brzozowy z Sylveco, krem brzozowy, Sylveco,

Bogaty krem pod oczy Nonique odkryłam w drogerii DM. Absolutnie nie znałam tej marki wcześniej. Wybrałam go kierując się jednie składem, a skład jest niczego sobie: oliwa z oliwek, oleje jojoba, z awokado oraz masło shea wysoko w składzie. Szukałam czegoś treściwego, co ochroni moje wrażliwe okolice oka przed przesuszeniem spowodowanym mocno kryjącymi korektorami utrwalonymi pudrem. Kremik ma idealną konsystencje, szybko się wchłania pozostawiając delikatną warstwę. Nie zauważyłam żadnego negatywnego wpływu tego produktu na wygląd korektora pod oczami, wręcz skóra w tym obszarze jest bardziej napięta, nawilżona i gładka. Osobiście bardzo lubię treściwsze kremy pod oczy, pozostawiające lekką powłoczkę, mam wrażenie, że warstwa ta ładniej utrzymuje korektor oraz inne kosmetyki, ładnie je "scala", skóra wygląda naturalnie bez uczucia ściągnięcia czy suchości. Kremik ten jest dostępny w Polsce również online, polecam przyjrzeć się mu bliżej, bo to bardzo ciekawy produkt. 
Kolejnym ulubieńcem okazał się lekki krem brzozowy z Sylveco. Otrzymałam go w lutym, wchodził w skład zestawu brzozowego z tejże firmy, jego zawartość pokazywałam wam w haul'u zakupowym. Pod koniec lutego skończył się moj odżywczy krem z Vianka i chociaż miałam w zapasie już inny krem, postanowiłam wypróbować ten z serii brzozowej. Dziwne, że jako fanka marki nie miałam nigdy na niego chrapki ani nie planowałam go kupić. Krem skradł  moje serce od pierwszego użycia. Twarz po jego użyciu jest niesamowicie miękka i gładka w dotyku. Podobnie jak krem pod oczy, pozostawia delikatny film na twarzy, stanowi bardzo fajną bazę pod makijaż. Podczas stosowania tego produktu nie ma mowy o suchych skórkach. Nadaje się również pod oczy, sprawdza się na wyjazdach jako wielofunkcyjny kosmetyk. Jedyne, czego mi w nim brakuje, to filtr SPF, gdyby go posiadał, stałby się moim kremem idealnym. Niestety nie można mieć wszystkiego ;). Bardzo się cieszę, że mogłam go wypróbować. Po więcej szczegółów na jego temat odsyłam Was na stronę producenta.
 
BeautyBlender, korygująca baza pod makijaż Paese, Paese, Baza paese, baza pod makijaż, korygująca baza pod makijaż, baza na zaczerwienienia,

Sławna gąbeczka BeautyBlender. Nareszcie miałam okazję sprawdzić jak wypada oryginał na tle innych, podobnych gadżetów. Muszę przyznać, że w coraz większym stoniu podzielam zachwyty nad różowym jajkiem. Ma swoje wady (opiszę je w osobnym poście porównawczym), natomiast sprawdził się u mnie na tyle dobrze, że towarzyszył mi podczas wyjazdów i nawet teraz (piszę do Was z Polski) mam go przy sobie. Kilka praktycznych powodów przesądziło o tym, że używam go z przyjemnością. Po pierwsze, jest mniejszy od innych, posiadanych przeze mnie jajeczek. Dzięki dołączonemu plastikowemu opakowaniu, idealnie nadaje się do zabrania w podróżną kosmetyczkę. Po drugie, szybciej schnie. Gąbeczka już 2-3 godziny po umyciu jest całkowicie sucha i zmniejszona, można ją zapakować i jechać dalej. Wspaniale aplikuje się nią puder w okolicach oczu. Wszystkie moje gąbeczki lubię, używam ich na zmianę, ale po tą w zeszłym miesiącu sięgałam zdecydowanie najczęściej.
Korygującą bazę pod makijaż z PAESE zamówiłam online totalnie w ciemno. Szukałam czegoś, co chociaż w niewielkim stopniu zniweluje zaczerwienienia na mojej naczynkowej buzi. Nie lubię takich standardowych, zielonych baz, wiele z nich zostawia kolor na skórze. Ta wydała mi się najmniej zielona, posiada również właściwości matujące. Baza jest bardzo lekka, już niewielka ilość wystarczy na aplikację na całą twarz. Posiada bardzo fajne, malutkie, higieniczne opakowanie airless. Na początku składu "lekkie" silikony, które absolutnie nie przyczyniły się do zapchania czy pogarszania stanu mojej cery. Baza świetnie utrzymuje podkład, nadaje mu bardziej naturalne wykończenie oraz przedłuża jego trwałość. Dla mnie jest to super baza pod makijaż, którą zużyję z przyjemnością. Możecie ją nabyć online na stronie producenta lub stacjonarnie na stoiskach PAESE. 

AVEO MED Soforthilfe Badeperlen 95% Urea, perełki do kąpieli z mocznikiem, perełki do kąpieli, AVEO MED,

Ostatnim ulubieńcem są perełki do kąpieli z 95% zawartością mocznika z firmy AVEO MED. AVEO MED Soforthilfe Badeperlen to jeden z tańszych produktów do kąpieli dostępnych w drogerii Müller w Austrii. Do zakupu zachęcił mnie bardzo przyjemny zapach oraz obietnica mocnego nawilżenia skóry. Szczerze mówiąc wolę sole do kąpieli, zwykle stronię od takich wynalazków jak perełki czy pudry. Po wysypaniu zawartości saszetki pod bieżącą wodę natychmiastowo się rozpuszcza nie tworząc piany. Woda jest odczuwalnie zmiękczona. W całej łazience rozchodzi się miły dla nosa zapach czystości (nie wiem jak można go inaczej opisać). Po kąpieli skóra jest wspaniale nawilżona! Dawno nie miałam tak pielęgnacyjnego produktu do kąpieli. Zwykle liczył się zapach, tudzież piana, natomiast tutaj otrzymujemy połączenie relaksującego aromatu z dobroczynnym działaniem na naszą skórę. Zużyłam już kilka saszetek (co będzie można zobaczyć w projekcie denko) i na pewno kupię kolejne opakowania. Lubię tanie i skuteczne kosmetyki. Jeśli mieszkacie w Niemczech lub Austrii, albo jesteście tam przejazdem to w drogerii Müller zwróćcie uwagę na ten wspaniały produkt.

I to już wszyscy moi ulubieńcy, używam ich z przyjemnością również w tym miesiącu, więc ulubieńcy kwietnia pewnie pojawiliby się w podobnym zestawieniu. Zmieniałam również koncepcję jeśli chodzi o wygląd zdjęć, wciąż eksperymentuje z ustawieniami aparatu, tłami, kompozycją i dodatkami, mam nadzieję, że efekt końcowy przypadnie Wam do gustu ;). 

Który z moich ulubieńców marca najbardziej Was zainteresował? Może któryś z nich lubicie równie mocno jak ja? Czekam na Wasze komentarze. :-)

28 komentarzy:

  1. Jak zwykle fajna inspiracja. Tyle wspaniałości.
    Znam ten krem brzozowy i bardzo lubię.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za miłe słowa ☺ Krem brzozowy nieoczekiwanie sprawdził się u mnie świetnie, tyle razy o nim czytałam i cieszę się, ze wreszcie wpadł w moje ręce 🙂
      pozdrawiam również !

      Usuń
  2. Mam łagodzący krem pod oczy z sylveco i jestem z niego bardzo zadowolona :) chętnie zerknę też na ten brzozowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem łagodzący pod oczy z Sylveco byl moim pierwszym kosmetykiem z tej firmy ☺ Jak widać zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie i produkty z Sylveco lubię u polecam 🙂
      Pozdrawiam 😚

      Usuń
  3. Zaciekawiła mnie ta baza pod makijaż bo podobnie jak ty mam sporo zaczerwienień na buzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jest bardzo fajna i co najważniejsze nie pozostawia zielonego koloru na twarzy tym samym nie zmienia koloru podkładu. Faktycznie sprawia, że zaczerwieniania są mniej widoczne a podkład prezentuje się na buzi po prostu ładniej ;)
      Polecam również zamawiać online - w wielu sklepach internetowych można ją zakupić nawet o 10zł taniej;)
      Dziękuję za komentarz ;*

      Usuń
  4. Znam tylko sylveco i beautyblender ale na krem pod oczy mam ochotę, muszę w końcu kiedy się do Schwedt wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem pod oczy bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, czasami się udaje trafić na perełkę :)

      Usuń
  5. Kurczę, nie miałam żadnego z Twoich ulubieńców! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat w marcu udało mi się trafić na takie perełki ☺

      Usuń
  6. Ciekawa jestem jakie wady wyłapałaś w BB.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuje post (mam już zdjęcia) porównujący Beautyblender do innych znanych gabeczek ☺ Ma swoje wady, w większości natury technicznej lub estetycznej no i wiadomo cena 🙂

      Usuń
  7. ten krem pod oczy mnie zaciekawił, a o gąbeczce myślę od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem pod oczy jest bardzo fajny, wciąż jestem w szoku, że udało mi się go znaleźć w gąszczu innych produktów w drogerii ;)
      Oryginalna BB chodziła za mną już ładnych parę lat, w tym roku sprawiłam sobie taki prezent na Dzień Kobiet, nie powiem, portfel zabolało, ale teraz ciekawość jest już zaspokojona, a gąbeczka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła ;)
      Dziękuję za komentarz ;))

      Usuń
  8. Mam próbki tego kremiku Sylveco i zobaczymy jak się u mnie sprawdzi.Jajko to mój makijażowy hicior:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje ze będziesz z niego zadowolona ☺ Ja mam jeszcze próbkę lekkiego kremu rokietnikowego i nagietkowego - muszę je sprawdzić ☺
      Jednak oryginalne jajko BB jest nie do podrobienia 🙂

      Usuń
  9. Przyznam, że niczego nie miałam, nawet słynnego Beauty Blendera ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje ze jednak coś wpadło Ci w oko 😉

      Usuń
  10. Różowy BB zawsze znajdował się na mojej liście zakupowej, ale jednak zdecydowałam, że kupię gąbeczki Blend it, które mnóstwo osób bardzo gorąco poleca, a które są znacznie tańsze. To dla mnie chyba najlepszy wybór, bo do końca nie jestem przekonana czy nakładanie podkładu za pomocą gąbeczki sprawdzi się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gąbeczki Blend It i wiele innych już przetestowalam 🙂 zdecydowałam się na zakup oryginalnej BB bo u mnie gąbeczki wyparły pędzle do podkładu 😊 Blend It to bardzo fajna, tańsza alternatywa 😉
      Dziękuje za komentarz 😚

      Usuń
  11. Krem z Sylveco muszę dodać do swojej listy zakupowej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Baza Paese brzmi zachęcająco, Nonique też nie kojarzyłam, ale zwrócę na pewno uwagę jak gdzieś coś spotkam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baze goraco polecam ! To najlepsza baza jakiej używałam 😊 Kremik pod oczy znajdziesz na pewno online np. tutaj: https://www.ecco-verde.pl/nonique/intensywna-pielegnacja-pod-oczy
      Dziękuje za komentarz 🙂

      Usuń
  13. Nonique też byłam ciekawa... Czemuż wszystkich tych niemieckich drogerii nie ma w Polsce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może lepiej dla naszych portfeli że nie ma w Polsce jeszcze DM, Mullera itd 🙂 Mogłoby to się źle skończyć 😄

      Usuń
  14. kiedyś bardzo lubiłam ten krem brzozowy z Sylveco, chyba mi o nim przypomniałaś i z chęcią do niego powrócę, bo był znakomity pod makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, pod makijaż sprawdza się wyśmienicie ;) Wydaje mi się, że nawet daje wrażenie wygładzenia skóry, przez co nałożony podkład od razu wygląda ładniej nie ma mowy o suchych skórkach. To naprawdę godny polecenia kremik ;)
      Dziękuję za komentarz ;)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, sprawiasz mi nim ogromną przyjemność oraz motywujesz do dalszego działania.
Na każdy komentarz staram się odpowiadać.
Zachęcam Cię również do obserwowania mojego bloga oraz śledzenia mojego profilu w aplikacji Instagram.